Rezerwat przyrody Kąty Rybackie

Na Mierzei Wiślanej, w sosnowym lesie między Stegną a Kątami Rybackimi, funkcjonuje jeden z najbardziej niezwykłych rezerwatów ptasich w Polsce. To miejsce chroni największą kolonię kormoranów w kraju i jedną z największych w całej Europie – liczącą od 35 do 40 tysięcy osobników. Dochodzą do tego jeszcze czaple siwe, które założyły tu drugą co do wielkości kolonię lęgową w Polsce. Rezerwat powstał w 1957 roku i od tego czasu stał się punktem obowiązkowym dla miłośników obserwacji ptaków oraz ciekawostką przyrodniczą wartą zobaczenia dla każdego, kto odwiedza Żuławy Wiślane.

Rezerwat przyrody Kąty Rybackie
DW501, 82-110 Sztutowo
★ 4.7
Rezerwat Ptasiego Raj na Mierzei Wiślanej to prawdziwy skarb dla miłośników natury. Zaledwie kilka kroków od Stegny, w gęstym sosnowym lesie, można podziwiać największą kolonię kormoranów w Polsce. To miejsce, gdzie historia ochrony ptaków spotyka się z ich spektakularnym powrotem, zachwyca nie tylko ornitologów, ale również każdego, kto ceni sobie piękno przyrody.
Dlaczego warto tam pojechać?
  • największa kolonia kormoranów w Polsce
  • unikalny ekosystem sosnowego lasu
  • dynamiczny krajobraz zmieniający się co roku
  • doskonałe warunki do obserwacji ptaków
  • bliskość do nadmorskich atrakcji

Historia rezerwatu i ochrony kormoranów

Trudno w to uwierzyć patrząc na dzisiejsze liczby, ale w latach 40. i 50. XX wieku kormoran był w Polsce gatunkiem zagrożonym wyginięciem. Przez wieki traktowano go jako szkodnika rybackiego i intensywnie tępiono – w wielu krajach europejskich udało się go wytępić doszczętnie.

Gniazdowanie kormoranów na Mierzei Wiślanej odnotowano już w drugiej połowie XIX wieku. Duża kolonia istniała w okolicach Przebrna, ale po jej zniszczeniu ptaki przeniosły się w okolice Kątów Rybackich. Pod koniec XIX wieku i ta kolonia przestała istnieć – najprawdopodobniej z powodu prześladowań ze strony ludzi. Dopiero pod koniec lat 40. XX wieku ptaki powróciły na Mierzeję. Najpierw zagnieździły się tu czaple, a później dołączyły kormorany.

W 1957 roku, gdy kolonia liczyła zaledwie 117 par kormoranów, utworzono rezerwat ornitologiczny o powierzchni niespełna 11 hektarów. To była jedna z pierwszych tego typu inicjatyw ochronnych w Polsce. Sukces ochrony przeszedł najśmielsze oczekiwania – w 2000 roku rozszerzono rezerwat do ponad 102 hektarów i utworzono dodatkowo otulinę o powierzchni prawie 63 hektary. Dlaczego? Bo kolonia rozrosła się tak bardzo, że zaczęła wykraczać poza pierwotne granice.

W 1959 roku w rezerwacie gnieździło się 117 par kormoranów. Dziś jest ich 35-40 tysięcy osobników – to wzrost liczebności o kilkaset procent w ciągu zaledwie kilku dekad.

Co można zobaczyć w rezerwacie

Rezerwat to przede wszystkim sosnowy las – drzewostany mają przeważnie od 120 do 160 lat. Pagórkowaty teren porośnięty sosną tworzy specyficzny krajobraz, który z daleka wygląda jak zwykły nadmorski bór. Z bliska jednak widać skutki intensywnej działalności ptaków.

Kormorany i czaple wybierają najwyższe drzewa do budowy gniazd. Problem w tym, że ich odchody systematycznie niszczą sosny – kora i igły nie wytrzymują takiego obciążenia kwasem. W najstarszej części rezerwatu prowadzi się więc ciągłą wycinką zniszczonych drzew i powtórne nasadzenia młodych sosen. To swoista walka z czasem i naturą jednocześnie.

Runo leśne, początkowo charakterystyczne dla boru bażynowego, zmienia się po zasiedleniu drzew przez ptaki. Rośliny najpierw giną pod wpływem odchodów, potem następuje masowa kolonizacja przez inne gatunki przystosowane do zaazotowanej gleby. Krajobraz rezerwatu jest więc dynamiczny i zmienia się z roku na rok.

Najlepszy okres na obserwację to maj, gdy w gniazdach są już młode kormorany. Wtedy kolonia żyje najpełniejszym życiem – słychać ptasie głosy, widać dorosłe osobniki przylatujące z pożywieniem, a młode czekające w gniazdach. To niezły spektakl natury, choć trzeba przyznać, że dość… aromatyczny.

Dla kogo jest ten rezerwat

Przede wszystkim dla obserwatorów ptaków – to oczywiste. Birderzy z całej Polski i Europy przyjeżdżają tu z lornetkami i aparatami z teleobjektywami. Ale nie tylko.

Rezerwat może być ciekawym punktem wycieczki dla rodzin z dziećmi, które chcą pokazać dzieciom coś więcej niż plażę i lody. Spacer leśnymi ścieżkami, obserwacja ptaków, tablice informacyjne – to wszystko może być edukacyjne i jednocześnie nie wymaga specjalnego przygotowania fizycznego.

Warto jednak pamiętać o jednej rzeczy: nie należy wchodzić na otwarty teren bezpośrednio pod gniazdami. Można dosłownie zostać „zbombardowanym” odchodami ptaków. To nie jest figura retoryczna – kormorany mają specyficzny sposób obrony terytorium i nie wahają się go użyć. Obserwacja z bezpiecznej odległości, spod krawędzi lasu lub z wyznaczonych punktów widokowych, to zdecydowanie lepszy pomysł.

Szlaki i dojazd do rezerwatu

Dojechać można ulicą Morską ze Sztutowa – parking znajduje się przy wjeździe do lasu. Stamtąd prowadzi leśna droga w kierunku wschodnim, do Kątów Rybackich. W terenie są tablice informacyjne i mapy, więc orientacja nie powinna sprawić problemu.

Przez rezerwat przechodzi kilka szlaków – żółty, niebieski i kilka ścieżek rowerowych. Można zaplanować pętlę: wejść od wschodu żółtym szlakiem, dojść do miejsc lęgowych kormoranów, wyjść od zachodu i odwiedzić po drodze piękną plażę w Kątach Rybackich, a potem wrócić niebieskim szlakiem przez południową część rezerwatu. Taka trasa zajmuje około 2-3 godzin spokojnego spaceru.

Rezerwat trudno przeoczyć – już z daleka słychać charakterystyczne odgłosy kolonii, a zapach też nie pozostawia wątpliwości, że jesteś w pobliżu. To część doświadczenia, choć nie każdy ją doceni.

Rezerwat leży w granicach Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana i obszaru Natura 2000 Zalew Wiślany i Mierzeja Wiślana, co dodatkowo podkreśla jego wartość przyrodniczą.

Kontrowersje wokół kormoranów

Nie każdy jest zachwycony sukcesem ochrony kormoranów. Rybacy – zarówno zawodowi, jak i wędkarze – uważają te ptaki za poważny problem. Jeden kormoran zjada dziennie od 300 do 500 gramów ryb, a przy populacji liczącej dziesiątki tysięcy osobników to daje imponujące liczby.

Konflikt między ochroną przyrody a interesami gospodarczymi jest tu wyraźnie widoczny. Rezerwat Kąty Rybackie powstał w czasach, gdy kormorany były zagrożone. Dziś, gdy ich liczebność wzrosła wielokrotnie, niektórzy zadają pytanie, czy taka ochrona jest nadal uzasadniona. To temat na długą dyskusję, ale warto mieć świadomość, że ten piękny rezerwat to także symbol pewnych dylematów współczesnej ochrony przyrody.

Praktyczne informacje

Wstęp: Rezerwat jest dostępny bezpłatnie przez cały rok. Nie ma godzin otwarcia – to teren otwarty, przez który przechodzą szlaki turystyczne.

Czas zwiedzania: Na spokojny spacer z obserwacją ptaków warto przeznaczyć 2-3 godziny. Można połączyć to z wizytą na plaży w Kątach Rybackich i zrobić z tego półdniową wycieczkę.

Dojazd: Samochodem ze Sztutowa ulicą Morską, parking przy wjeździe do lasu. Można też dojechać rowerem – przez Mierzeję Wiślaną prowadzą dobrze oznakowane trasy rowerowe.

Co zabrać: Lornetkę, jeśli masz – przydatna do obserwacji ptaków. Wygodne buty do chodzenia po leśnych ścieżkach. Latem repelent na komary. I może chusteczkę do nosa – zapach kolonii bywa intensywny.

Najlepszy sezon: Maj to szczyt sezonu lęgowego, wtedy kolonia jest najbardziej aktywna. Ale rezerwat można odwiedzać przez cały rok – zimą też jest tu sporo ptaków, choć mniej niż w sezonie.

Kontakt: Rezerwat zarządzany jest przez Nadleśnictwo Elbląg, Leśnictwo Kąty Rybackie. Więcej informacji można znaleźć na stronie Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana.