Tam gdzie Wisła wpada do Bałtyku, powstało jedno z najbardziej dynamicznych miejsc na polskim wybrzeżu. Rezerwat Mewia Łacha to ponad 150 hektarów ciągle zmieniającej się przyrody – piaszczystych łach, namulisk i płycizn, które każdego roku wyglądają inaczej. Większa część rezerwatu, bo aż 131 hektarów, rozciąga się po wschodniej stronie Przekopu Wisły w gminie Stegna, niedaleko Mikoszewa.
To jedyny w Polsce rezerwat o nieustabilizowanej powierzchni. Woda i wiatr codziennie kształtują tu krajobraz na nowo.
- 275 gatunków ptaków
- największa koncentracja mew w Europie
- unikalne gniazda rybitw
- spotkania z fokami na łachach
- bogata flora z rzadkimi gatunkami
Jak powstało to miejsce i dlaczego jest wyjątkowe
Historia rezerwatu zaczyna się w 1895 roku, kiedy przekopano Wisłę w miejscu jej dawnego koryta. Celem było zapobieganie powodziom nawiedzającym Żuławy. Nikt wtedy nie przypuszczał, że ingerencja człowieka stworzy raj dla setek gatunków ptaków. Przekop Wisły zaczął nanosić piasek i muł, budując stożek ujściowy – młodą formę geologiczną, która okazała się idealnym siedliskiem dla ptactwa wodno-błotnego.
W 1991 roku teren objęto ochroną, tworząc rezerwat przyrody. Dziś Mewia Łacha wchodzi w skład sieci Natura 2000 i znajduje się w otulinie Parku Krajobrazowego Mierzeja Wiślana. Zarządza nim Urząd Morski w Gdyni, a nadzór sprawuje Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gdańsku.
Mewia Łacha to jedyny rezerwat w Polsce, którego powierzchnia zmienia się każdego roku. Łachy piaszczyste pojawiają się i znikają w zależności od siły nurtu Wisły i sztormów bałtyckich.
Ptasie królestwo u ujścia Wisły
Rezerwat to przede wszystkim ornitologiczna perełka. Bytuje tu aż 275 gatunków ptaków, co plasuje to miejsce w czołówce najciekawszych terenów obserwacji ptaków w Polsce. Latem nad ujściem Wisły koncentrują się ogromne stada mew – szacunki mówią nawet o 40 tysiącach osobników mewy małej. To największa taka koncentracja w całej Europie.
Ale mewy to dopiero początek. Mewia Łacha jest jedynym miejscem w Polsce, gdzie gniazdują rybitwy czubate, rybitwy popielate i sieweczki morskie. Można tu spotkać też rybitwy białoczelne, rzeczne, sieweczki obrożne, ostrygojady, a nawet rzadkiego biegusa zmiennego. Do tego dochodzą tysiące kaczek zimujących w tym rejonie – lodówki, czernice, gągołe.
Wśród unikalnych gatunków warto wymienić pijawnika i świstunkę grubodziobą – Mewia Łacha to ich jedyne stanowisko w całym kraju.
Nie tylko ptaki – ssaki i rośliny
Choć ptaki dominują, rezerwat to również dom dla innych zwierząt. Po terenie przemykają wydry i bobry europejskie. Zdarza się, że można spotkać fokę szarą lub fokę pospolitą, które odpoczywają na łachach. Jeziorko Mikoszewskie, powstałe przez odcięcie fragmentu stożka napływowego Wisły, stało się miejscem rozrodu płazów.
W ujściu rzeki żyje też zmierzaczek zalewowy – bardzo rzadki w Polsce skorupiak.
Flora rezerwatu to osobny rozdział. Rośnie tu co najmniej 370 gatunków roślin naczyniowych, z czego 11 jest objętych ochroną, a 27 uznano za rzadkie i zagrożone wymarciem. Można natknąć się na lnicę wonną, mikołajka nadmorskiego, kruszczyka rdzawoczerwonego, rokitnik zwyczajny czy kocanki piaskowe. Wśród roślin solniskowych wyróżniają się arcydzięgiel nadbrzeżny, sitowiec nadmorski czy solanka kolczysta.
Co zobaczysz podczas wizyty
Zachodnia część rezerwatu, ta na Wyspie Sobieszewskiej, ma wytyczony szlak pieszy z częścią dydaktyczną oznakowaną kolorem zielonym. Trasa wiedzie kamienną groblą wzdłuż ujścia Wisły i daje świetny widok na ptasie kolonie oraz dynamikę rzecznego ujścia. To dobry punkt startowy dla tych, którzy chcą poznać rezerwat bez zgłębiania jego głębszych zakamarków.
Wschodnia część przy Stegnie i Mikoszewie to bardziej dziki teren, gdzie natura ma pełną swobodę. Tutaj krajobraz zmienia się najbardziej – po sztormie można znaleźć zupełnie nowe piaszczyste wyspy, a po kilku tygodniach one znikają.
Warto mieć przy sobie lornetkę. Bez niej trudno docenić bogactwo ptasiego życia. Najlepszy czas na obserwacje to okres lęgowy – od kwietnia do lipca, kiedy kolonie są najbardziej aktywne. Zimą natomiast można zobaczyć tysiące kaczek i innych ptaków wodnych szukających schronienia.
W 2013 roku na terenie rezerwatu spłonęła platforma widokowa, która jeszcze nie została oddana do użytku. To przypomnienie, jak kruche mogą być plany człowieka w miejscu rządzonym przez żywioły.
Dla kogo jest to miejsce
Rezerwat przyciąga przede wszystkim miłośników ptaków i fotografów przyrody. To raj dla ornitologów – zarówno tych doświadczonych, jak i dopiero zaczynających przygodę z obserwacją ptaków. Rodziny z dziećmi również znajdą tu coś dla siebie, zwłaszcza jeśli młodsi mają lornetki i cierpliwość do obserwowania zwierząt w naturalnym środowisku.
Nie jest to miejsce na piknikowe popołudnie czy plażowanie. Rezerwat objęty jest ścisłą ochroną, więc trzeba pamiętać o zachowaniu odpowiedniej odległości od kolonii lęgowych i przestrzeganiu zasad ruchu po terenie. Ale jeśli ktoś szuka kontaktu z dziką przyrodą i chce zobaczyć, jak natura radzi sobie bez nadmiernej ingerencji człowieka – to idealne miejsce.
Informacje praktyczne – jak dotrzeć i co wziąć ze sobą
Do wschodniej części rezerwatu przy Stegnie najłatwiej dojechać przez Mikoszewo. Z Gdańska prowadzi tam droga przez Wyspę Sobieszewską i most pontonowy (lub promem, w zależności od sezonu), a następnie przez Kąty Rybackie i Przebrno. Można też dojechać od strony Elbląga przez Tolkmicko.
Rezerwat jest otwarty dla turystów, ale nie ma tutaj infrastruktury jak w typowych atrakcjach turystycznych – brak biletów, kas czy wyznaczonych godzin otwarcia. To teren chroniony, więc wstęp jest bezpłatny, ale obowiązują zasady ochrony przyrody. Nie można wchodzić na obszary lęgowe, płoszyć ptaków czy niszczyć roślinności.
Na spacer warto zarezerwować co najmniej 2-3 godziny, choć prawdziwi entuzjaści ptaków mogą spędzić tu cały dzień. Najlepiej wybrać się rano lub pod wieczór, kiedy ptaki są najbardziej aktywne. Wiosną i latem trzeba liczyć się z obecnością komarów, więc repelent będzie pomocny.
Co wziąć ze sobą? Lornetkę lub lunetę (to podstawa), wygodne buty do chodzenia po nierównym terenie, nakrycie głowy i wodę. Aparat fotograficzny z dobrym zoomem przyda się do uchwycenia ptasich scen. Warto też zabrać przewodnik do rozpoznawania ptaków – przy takiej różnorodności gatunków może się przydać.
Parking znajduje się w okolicy Mikoszewa, stamtąd już pieszo do rezerwatu. Teren jest płaski, więc spacer nie wymaga specjalnej kondycji, choć piaszczyste podłoże potrafi męczyć.
